szwindel nad szwindlami autorstwa Panny Lucynki
jaka Ja byłam głupia wierząc tej kuglarce
jej oferta brzmi tak
tylko problem w tym, że po zgonie sima (np. współmałżonka) jedzie inny sim
do Panny Lucynki z nadzieją w sercu na odzyskanie ukochanej/go
a tutaj figa z makiem, czytamy ciągle ten sam tekst
a cena wydaję się nie grać roli ...
ludzie z forum doradzali, proponowali różne rozwiązanie,
poddawali w wątpliwość rozumienie tekstu, mój spryt życiowy :zdegustowany:
i tak doprowadzona o ostateczności,
postanowiłam sprawę niezwłocznie wyjaśnić
Uwaga!!! :przestraszony:
post zawiera treść drastyczną, wszystkich o słabych nerwach prosi się o nie czytanie go
Jak zwykle padło na rodzinę Mashuga i jak zwykle będzie to długi post,
ponieważ nawet najmniejsze szczegóły dla niektórych z Was mogą mieć znaczenie.
Frankie i Sylvie Marie Mashuga urodził się syn Gift.
Niemniej nie przeszkodziło to
Marie poddać się śmierci głodowej.
Podczas gdy Ona umierała, On w ciężkich warunkach zajmował się niemowlęciem.
Naprawdę momentami nie było łatwo (pierwsze ich dziecko zabrała opieka społeczna)
tym bardziej szczęście w rodzinie nie miało końca kiedy kołyskę jednak
(pomimo trudnych warunków) udało się wychować
(niedyspozycje Marie trzeba wybaczyć z wiadomych powodów)
Frankie bardzo przeżywał powolną agonię żony, pocieszał Go syn
Śmierć żony również mocno przeżył ale na pocieszenie trzeba dodać,
że Marie nie umierała sama
Najważniejszy moment
Bałaganie o litość
każdemu znana gra w papier i nożyczki z Kostuchą
i jej wyniki
Marie zostaje powołana do życia
jako zombie,
ma piękny zielony odcień skóry i stracone wszystkie punkty osobowości
ale najważniejsze, że Ona jest wśród rodziny
W instrukcji jest mowa o tym, że to musi być ukochana osoba
A więc sprawdziłam czy miłość Frankie i Marie nie wygasła
Jak widać są sobie nadal bliscy
ok. Jedziemy do panny Lucynki
NA STARÓWCE
Frankie podchodzi do Lucynki i ma takie oto opcje wyboru
[img]http://images3.fotosik.pl/304/cf0ebc7014a7f8eb.jpg[/img]
wybiera oczywiście opcję wskrzeszenie za całe 200$$ (śmieszna cena)
....gadka Lucynki jak zwykle, cała procedura czy aby jesteśmy pewni
tak oczywiście
[img]http://images2.fotosik.pl/305/865a9c0e8a02a31f.jpg[/img]
rezultat zaskoczy wszystkich
oto on
[img]http://images3.fotosik.pl/304/b39baae8d9e510b5.jpg[/img]
Nie poddamy się tak łatwo panno Lucynko
Tym razem sama Marie prosi o wskrzeszenie
(pytania i procedury są takie same)
efekt taki
[img]http://images1.fotosik.pl/314/6504dc5037fcf2c8.jpg[/img]
Bez żadnych efektów specjalnych po prostu zwyczajnie
piękny odcień (zielony) skóry znika
ale co z osobowością ??
a to ci niespodzianka
Marie nadal jest wyjałowiona z punktów osobowości
[img]http://images4.fotosik.pl/261/e15f1978a3121aa7.jpg[/img]
Oszustwo!! hochsztaplerstwo, szachrajstwo, machlojka, szalbierstwo
Ale mi łaska z tym wskrzeszaniem
Wracamy Marie do domu
A w domy Frankie, przygotował Marie żółty eliksir na inwersję osobowości
[img]http://images4.fotosik.pl/261/02c0f49d8e9d08d0.jpg[/img]
i Marie stała się istotą doskonałą
[img]http://images2.fotosik.pl/305/336d7a31380359c9.jpg[/img]
tylko że Sylvie Marie nie chce być taka, chce mieć osobowość jak przedtem
ma dwa wyjścia
albo da porwać się UFO, które zmieni jej naturę
losowo
albo skorzystać z Kryształowej kuli Madame Blahbatfry i ciężką,
mozolną pracą szlifować swoją osobowość
[img]http://images1.fotosik.pl/314/369d67b74314278b.jpg[/img]
mamy pierwszą przepowiednię
[img]http://images3.fotosik.pl/305/f3bbc2935d3c16df.jpg[/img]
każdy wie, że jak zrobimy zupełnie odwrotnie
i będziemy mieć bałagan w domu
to Marie straci jeden punkt schludności
O rety!! ale czeka Ją pracy a ile prób i błędów
Moje zdanie
Ja osobiście jestem zbulwersowana i zawiedziona,
że w całym tym wskrzeszaniu tylko o to chodziło
(ale mi łaska że Lucynka zmienia kolor skóry sima, który Mi się akurat podoba
bez jej zmian
(używając tylko żółtego eliksiru, teleskopu lub kryształowej kuli) miałam kiedyś okolicę pełną zielonych simów)
aż jeszcze mną trzęsie jak przenoszę ten post
po prostu zwykła szachrajka ta Panna Lucynka :hyhy:
Mam problem.
Otóż włączam TS Zwierzaki. Wszystko ok, jednak po załadowaniu się tej niebieskiej planszy wyrzuca mnie na pulpit. Przeinstalowałam grę, gram sobie. Na drugi dzień chciałam ją włączyć, ale pisze, że nie wykryto TS1 i muszę znowu instalować. The Sims i The Sims Zwierzaki mam oryginalne.
No to tak, kiedy chcę pojechać adoptować psa pojawia się trolejbus. Wsiadam do niego i klikam na centrum adopcji psów, ale pokazuje się ten trolejbus na niebieskim tle i myszka zamienia się w ładującą się klepsydrę. I ta klepsydra wcale się nie chce naładować. Bardzo proszę o pomoc kogoś kto cokolwiek wie w tej sprawie. :zalamany:
[center:e557036726]
Jakiś problem z ogrodem ?
Nasz Klub Botaników spróbuje go wyjaśnić.
nie ma co się okłamywać, korzenie Simoroślin z Sim2 sięgają aż do Sim1
i pierwszych prób oraz eksperymentów z tzw. „ekologiczną odżywką do roślin”, która wywoływała gigantyczne zmiany w plonach
i tak po zakupieniu „odżywki” u ogrodnika na Starówce
wysypujemy ją na warzywa
i przy ogromnej odrobinie szczęścia cieszymy się takim rezultatem
monstrualne pomidory nie można zmagazynować w spiżarni
można je sprzedać ogrodnikowi, za śmieszną cenę
oj a temu panu coś uprawa nie idzie za dobrze :/
a tu Gienia zakłada hodowlę komercyjnych marchewek
jednak jej nie wyszło, ponieważ całą plantację sztucznie nawożonych marchewek zniszczyły szkodniki.
a koty są tak leniwe lub tak najedzone, że zamiast polować to śpią i śnią.
Simowie od lat zakładali ogródki dbając w ten sposób o własne zdrowie,
majątek oraz psychikę
idealny sposób aby nie zwariować z nadmiaru czasu ponieważ nie ma bardziej
czasochłonnego i równie bezsensownego zajęcia co amatorskie ogrodnictwo
przyczyną tego stanu rzeczy są szkodniki, głownie niezwyciężone żarłoczne gryzonie
no cóż piszcie o zaletach i wadach posiadania ogrodu warzywnego lub kwiatowego
jak zarobić, jak stracić i co zrobić aby pozbyć się tych natrętnych gryzoni[/center:e557036726]